poniedziałek, 23 maja 2016

BLOG MODOWY - MODA NIE TYLKO DLA SZCZUPŁYCH


MODA NIE TYLKO DLA SZCZUPŁYCH

Ideał modelki zmieniał się wraz z upływem czasu. Od rubensowskich kształtów, po anemiczne i chude modelki. Dziś niestety obowiązuje drugi model. Od modelek wymaga się szczupłej, wręcz chudej sylwetki, pozbawionej atrybutów kobiecości, takich jak biodra czy biust.


Dyskusja o zdrowiu modelek, które w pogoni za wymaganą przez projektantów i fotografów sylwetką, są w stanie ryzykować zdrowiem, trwa nie od dziś. Coraz głośniejsze protesty lekarzy, dietetyków, a także coraz częściej samych klientów sprawiają, że powoli słyszy się o modelkach plus-size. Co prawda są one plus-size tylko w świecie mody, bo w realnym świecie mają naturalny rozmiar 38, jednak jest to widoczny postęp. Jeszcze całkiem niedawno dziewczyny o kobiecych kształtach mogły zapomnieć o ubraniach takich, jak na wybiegach. Kreatorzy mody ubrania dla puszystych spychali na dalszy plan, a ich projekty sprzedawane były w małych i bardzo małych rozmiarach. W związku z krytyką, a także nie ukrywajmy, rosnącą chęcią zysku, w sklepach pojawia się odzież XXL. I bardzo dobrze, bo kobiety o pełniejszych kształtach wcale nie muszą ubierać się w przysłowiowe worki, a niestety nie wszystkie z nich stać na prywatne krawcowe. Ubrania w dużych rozmiarach dostępne są w tzw. Sieciówkach oraz w sklepach, które sygnowane są nazwiskami znanych projektantów. I jak się okazuje sklepy takie cieszą się popularnością. Odzież dla puszystych wcale nie musi być nudna i szara. Wystarczy odpowiednie cięcie i krój dobrany do pełniejszej figury, a każda kobieta może wyglądać seksownie i atrakcyjnie. To co ma być podkreślone – podkreślają, to co zasłonięte – zasłaniają – takie właśnie powinny być ubrania dla puszystych. Zmiany w sposobie myślenia projektantów widoczne są także na wybiegach, gdzie coraz częściej pojawiają się modelki z krągłościami. Jest to na pewno sygnał, że coś się zmienia.


Zmiana postrzegania kobiety w świecie mody pomoże także zmienić postrzeganie samych siebie przez przeciętne kobiety. Niedoścignione wzory piękna z wybiegów bardzo często były bowiem przyczyną groźnych dla zdrowia eksperymentów stosowanych zwłaszcza przez nastolatki.

o autorze

ABER Barbara Kozak
Sklep W SAM RAZ
ul. Jowisza 6
42-274 Konopiska

2 komentarze :

  • Zocha-Fashion says:
    24 maja 2016 09:13

    Należę do szczupłych osób.
    Moja figura nie jest wynikiem ciągłych diet, odchudzania się czy też eksperymentów (tabletki, środki na odchudzające)
    Jestem szczupła gdyż prowadzę bardzo aktywny styl życia.
    O wiele bardziej podobają mi się modelki, które mają krągłości. Wyglądają naturalnie i bardzo kobieco.

    Bardzo fajny post :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

  • Pomysł na szycie says:
    24 maja 2016 15:01

    Mnie zawsze dziwiło na wybiegach to, że modelki kwalifikują się do sylwetki najbardziej chłopięcej, a najbardziej kobieca, czyli klepsydra jest spychana na dalszy plan lub właśnie do kategorii plus size... To bardzo dziwne. Dlatego cieszę, się ze jest odzew w tej sprawie i coś zaczyna się zmieniać :)

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza... Zapewniam, że czytam wszystkie i staram się odpowiedzieć na każdą wiadomość.
Jeśli obserwujesz, mojego bloga napisz mi o tym w komentarzu, na pewno odwiedzę Twojego bloga.

BLOG MODOWY - MODA NIE TYLKO DLA SZCZUPŁYCH


MODA NIE TYLKO DLA SZCZUPŁYCH

Ideał modelki zmieniał się wraz z upływem czasu. Od rubensowskich kształtów, po anemiczne i chude modelki. Dziś niestety obowiązuje drugi model. Od modelek wymaga się szczupłej, wręcz chudej sylwetki, pozbawionej atrybutów kobiecości, takich jak biodra czy biust.


Dyskusja o zdrowiu modelek, które w pogoni za wymaganą przez projektantów i fotografów sylwetką, są w stanie ryzykować zdrowiem, trwa nie od dziś. Coraz głośniejsze protesty lekarzy, dietetyków, a także coraz częściej samych klientów sprawiają, że powoli słyszy się o modelkach plus-size. Co prawda są one plus-size tylko w świecie mody, bo w realnym świecie mają naturalny rozmiar 38, jednak jest to widoczny postęp. Jeszcze całkiem niedawno dziewczyny o kobiecych kształtach mogły zapomnieć o ubraniach takich, jak na wybiegach. Kreatorzy mody ubrania dla puszystych spychali na dalszy plan, a ich projekty sprzedawane były w małych i bardzo małych rozmiarach. W związku z krytyką, a także nie ukrywajmy, rosnącą chęcią zysku, w sklepach pojawia się odzież XXL. I bardzo dobrze, bo kobiety o pełniejszych kształtach wcale nie muszą ubierać się w przysłowiowe worki, a niestety nie wszystkie z nich stać na prywatne krawcowe. Ubrania w dużych rozmiarach dostępne są w tzw. Sieciówkach oraz w sklepach, które sygnowane są nazwiskami znanych projektantów. I jak się okazuje sklepy takie cieszą się popularnością. Odzież dla puszystych wcale nie musi być nudna i szara. Wystarczy odpowiednie cięcie i krój dobrany do pełniejszej figury, a każda kobieta może wyglądać seksownie i atrakcyjnie. To co ma być podkreślone – podkreślają, to co zasłonięte – zasłaniają – takie właśnie powinny być ubrania dla puszystych. Zmiany w sposobie myślenia projektantów widoczne są także na wybiegach, gdzie coraz częściej pojawiają się modelki z krągłościami. Jest to na pewno sygnał, że coś się zmienia.


Zmiana postrzegania kobiety w świecie mody pomoże także zmienić postrzeganie samych siebie przez przeciętne kobiety. Niedoścignione wzory piękna z wybiegów bardzo często były bowiem przyczyną groźnych dla zdrowia eksperymentów stosowanych zwłaszcza przez nastolatki.

o autorze

ABER Barbara Kozak
Sklep W SAM RAZ
ul. Jowisza 6
42-274 Konopiska

2 komentarze :

  1. Należę do szczupłych osób.
    Moja figura nie jest wynikiem ciągłych diet, odchudzania się czy też eksperymentów (tabletki, środki na odchudzające)
    Jestem szczupła gdyż prowadzę bardzo aktywny styl życia.
    O wiele bardziej podobają mi się modelki, które mają krągłości. Wyglądają naturalnie i bardzo kobieco.

    Bardzo fajny post :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

  1. Mnie zawsze dziwiło na wybiegach to, że modelki kwalifikują się do sylwetki najbardziej chłopięcej, a najbardziej kobieca, czyli klepsydra jest spychana na dalszy plan lub właśnie do kategorii plus size... To bardzo dziwne. Dlatego cieszę, się ze jest odzew w tej sprawie i coś zaczyna się zmieniać :)

Leave a Reply

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza... Zapewniam, że czytam wszystkie i staram się odpowiedzieć na każdą wiadomość.
Jeśli obserwujesz, mojego bloga napisz mi o tym w komentarzu, na pewno odwiedzę Twojego bloga.